Artykuł w czasopiśmie
Ładowanie...
Miniatura
Licencja

ClosedAccessDostęp zamknięty

Nasza przyszłość leży na morzu. Wewnętrzne i zewnętrzne uwarunkowania rozbudowy floty niemieckiej w latach 1898–1912

Punktacja ministerialna
11
Data publikacji
Abstrakt (PL)

Od momentu wstąpienia na tron w czerwcu 1888 roku cesarz Wilhelm II dążył do rozbudowy potencjału morskiego Niemiec jako integralnej części tzw. Weltpolitik (polityki światowej). Uznawał on przekształcenie Niemiec w mocarstwo morskie za jeden z kluczowych celów swego panowania. W jego ocenie nowa flota powinna spełniać wiele istotnych funkcji, m.in. poprawić międzynarodową pozycję Niemiec, uczynić z nich atrakcyjnego sojusznika i ułatwić pozyskanie nowych zdobyczy kolonialnych. Dodatkowo była potrzebna do ochrony handlu zamorskiego i szlaków komunikacyjnych z niemieckimi koloniami. Duma z nowej, potężnej floty miała pomóc w unifikacji społeczeństwa niemieckiego i przyczynić się do zwalczenia wśród klasy robotniczej wpływów podważającej polityczne i społeczne status quo socjaldemokracji. W aspekcie ekonomicznym zakrojony na szeroką skalę program zbrojeń morskich przyczynić się miał do poprawy sytuacji ekonomicznej w Niemczech, dając ważny impuls do rozwoju nowoczesnych gałęzi przemysłu i stymulując wzrost zatrudnienia. Aby przekonać niemiecką opinię publiczną do konieczności zbrojeń morskich, rząd niemiecki zainicjował bezprecedensową, nowoczesną kampanię propagandową. Kluczową postacią całego projektu stał się nominowany w 1897 roku na stanowisko sekretarza stanu w Urzędzie ds. Marynarki Alfred von Tirpitz. Opracował on tzw. koncepcję ryzyka. W jego ocenie Niemcy powinny posiadać flotę na tyle silną, aby odstraszyć potencjalnego agresora. Głównie dzięki jego wysiłkom Reichstag w 1898 roku przegłosował ustawę morską. W kolejnych latach, aż do 1912 roku, była ona aż czterokrotnie nowelizowana. Pokładane w projekcie nadzieje nie zostały spełnione. Zamiast wzmocnić pozycję międzynarodową Niemiec, program rozbudowy floty doprowadził do ich izolacji w gronie wielkich mocarstw. Zwłaszcza brytyjscy politycy i opinia publiczna byli przekonani, że stacjonująca na stałe w bazach nad Morzem Północnym niemiecka flota była budowana tylko w jednym celu, a mianowicie po to, aby zagrozić brytyjskiej dominacji na morzach i przygotować ewentualną inwazję. Wielka Brytania była zdeterminowana do zachowania swojej przewagi morskiej, którą uznawała za niezbędny warunek obrony Wysp Brytyjskich i utrzymania rozległego imperium kolonialnego. Brytyjczycy bezskutecznie próbowali wypracować kompromis z Niemcami w tej kwestii. Jednak cesarz Wilhelm II był zdecydowany, by nie pozwolić na jakąkolwiek obcą ingerencję w program budowy floty. Ostatnią próbą znalezienia kompromisu była nieudana misja lorda Richarda Haldane w Niemczech, podjęta w lutym 1912 roku. Wielkiej Brytanii nie pozostał zatem inny wybór niż zacieśnienie swych politycznych i wojskowych więzi z państwami uznawanymi dotąd za potencjalnych wrogów, czyli z Francją i Rosją. Koszty programu bardzo obciążyły niemiecki budżet, czyniąc koniecznymi reformy finansowe i wprowadzenie nowych podatków. Podczas pierwszej wojny światowej niemiecka flota pancerna nie odegrała znaczącej roli w operacjach wojskowych, a po jej zakończeniu została wydana zwycięzcom.

Dyscyplina PBN
historia
Czasopismo
Studia Maritima
Tom
30
Strony od-do
41-67
ISSN
0137-3587
Licencja otwartego dostępu
Dostęp zamknięty