Praca doktorska
Miniatura
Licencja

ClosedAccessDostęp zamknięty

Historia uwiedzionego podmiotu w pisarstwie Witolda Gombrowicza i Jeana Geneta

Autor
Rosół, Piotr Seweryn
Promotor
Zieniewicz, Andrzej
Alexandre, Didier
Data publikacji
2013-11-07
Abstrakt (PL)

Spotkanie z Genetem zainscenizowane w „Dzienniku” Gombrowicza to wyraźne wprowadzenie do spotkania intertekstualnego i komparatystycznego obu dzieł i biografii. Genet zamyka niejako długą listę sobowtórów obecnych w świecie Gombrowicza, zbiera w sobie to wszystko, co w nich „niesamowite”, a jednocześnie wprowadza w pole samego pisania (występnego i fantazmatycznego), które dla Gombrowicza „wiecznego debiutanta”, nieuchronnie wiąże się z lękiem przed wpływem a dla Geneta ze zdarzeniem masturbacji, przywoływaniem nieobecnego ukochanego. „Jego plecy stulone zerkają na mnie!” oznacza właśnie, że to dziwne, niesamowite spojrzenie Geneta jest jednocześnie panoptyczne i uwodzące. Prekursor wyłania się w spojrzeniu jako znak wiedzy-władzy, oddzielającej normę od patologii na płaszczyźnie dyskursu i w ramach wspólnoty, a zrazem znak pragnienia (homoseksualnego) uruchamiającego historię uwiedzionego podmiotu prowadzącą w stronę tego, co w nim (Gombrowiczu) i w świecie pozostanie na zawsze Patologiczne, a zatem Realne, Obrzydliwe, Przeklęte, Potworne, Idiotyczne… a są to, jak sądzę, najważniejsze kategorie opisu nie tylko jednego i drugiego dzieła, ale i tego momentu, w którym wreszcie się spotykają i rozstają, by wyraźniej odsłonić podobieństwa i różnice. Wejście bez wprowadzenia i Wyjście bez zakończenia: „Przed wyjściem z hotelu wyglądałem przez okno… nie ma go… wychodzę… jest!” [Dz III 133].

Słowa kluczowe PL
Masturbacja
Patologia
Homoseksualizm
Witold Gombrowicz
Jean Genet
Data obrony
2013-11-19
Licencja otwartego dostępu
Dostęp zamknięty