Licencja
W stronę unii fiskalnej?
Abstrakt (PL)
Już w pierwszych propozycjach utworzenia europejskiej unii monetarnej zwracano uwagę na przydatność unii fiskalnej –„uwspólnotowienia” znaczącej części wydatków publicznych w Unii Europejskiej tak, by stanowiły one znaczący mechanizm stabilizujący. W przypadku braku takiego uwspólnotowienia, podczas kryzysów, stabilizacyjną rolę mogą pełnić zarówno wewnętrzne dostosowania cen i płac, migracje, reakcje rynków finansowych, jak i dobrze prowadzona krajowa polityka fiskalna. Wspólnotowe mechanizmy miałyby wiele zalet. Oprócz swoich podstawowych funkcji stabilizacyjnych mogłyby pomóc uwolnić politykę fiskalną od nadmiernej presji rynków finansowych podczas recesji, pozwoliłyby na uwzględnienie wpływu narodowej polityki fiskalnej na pozostałe kraje czy też przyniosłyby korzyści skali i lepsze efekty wydatków (np. na wzmocnienie jednolitego rynku czy na badania naukowe i rozwój technologii), przy tych samych wielkościach nakładów, niż wydatki narodowe. Od samego początku jednak narodowe uwarunkowania, szczególnie obawy przed trwałym finansowaniem nadmiernych wydatków innych krajów oraz różnice w preferowanej polityce makroekonomicznej, stanowiły bariery nie do przekroczenia. Także dziś obiecująco brzmiące hasła takie jak „budżet strefy euro” czy „koordynacja polityki fiskalnej” oznaczają co innego dla Francji i dla Niemiec. Brak realnej perspektywy ustanowienia wspólnotowej polityki fiskalnej dla członków UE wzmacnia jeszcze konieczność utrzymywania stosunkowo konserwatywnej polityki fiskalnej w czasach koniunktury. Krajowa polityka fiskalna pozostanie kluczowym elementem zastępującym ograniczoną rolę unijnych mechanizmów stabilnościowych. Jednak jej skuteczność w tym zakresie zależy od swobody zwiększenia i sfinansowania deficytów budżetów krajowych w czasie kryzysu, a zatem od niskich deficytów lub nadwyżek z czasie koniunktury i niskiego poziomu krajowego długu publicznego.