Praca doktorska
Ładowanie...
Miniatura

Przygody mowy. Proza Mariana Pankowskiego wobec problematyki reprezentacji

Autor
Bandura, Michał
Promotor
Gosk, Hanna
Data publikacji
2015-06-08
Abstrakt (PL)

Moja rozprawa doktorska poświęcona jest całości opublikowanego dorobku prozatorskiego Mariana Pankowskiego. Nie jest ona natomiast klasyczną monografią. Nie dążę też do sprecyzowania miejsca, jakie zajmuje pisarstwo autora Rudolfa w ramach polskiej literatury emigracyjnej. Zamiast tego się analizuję prozę Pankowskiego na tle literackiej formacji modernistycznej. Jak wiadomo, jednym z kluczowych czynników wpływających na kształt tej formacji był kryzys przedstawienia, rozpoczynający się w drugiej połowie XIX wieku i możliwy do zaobserwowania także w utworach pisarzy dwudziestowiecznych. Zjawisko to było opisywane na różne sposoby, także w odniesieniu do literatury polskiej, przy czym badacze są zgodni co do tego, iż ów kryzys objawiał się utratą zaufania do języka i jego podstawowych funkcji: referencji, ekspresji, komunikacji. W tym kontekście Michał Paweł Markowski pisał o dwóch liniach rozwojowych polskiej nowoczesności: o ile linia zachowawcza polskiej literatury nowoczesnej kontynuuje tradycję romantyczną i młodopolską, o tyle linia krytyczna wyrasta z doświadczenia kryzysu o poczwórnym obliczu: kryzysu tożsamości (który sprawia, iż nie można jednoznacznie określić tożsamości podmiotu, czyli pozycji zajmowanej przezeń w świecie), kryzysu przedstawienia (nie można przedstawić rzeczywistości, która byłaby uprzednio ukształtowana i czekała na przedstawienie), kryzysu prawdy (nie istnieje żadne transcendentne źródło prawomocności przedstawień, nie jest nim ani Bóg, ani tradycja, ani społeczeństwo) oraz kryzysu interpretacji (interpretacja przedstawień nie jest oczywista). Mimo, że założenia Markowskiego mogę zaakceptować jedynie częściowo, w mojej pracy dążę do udowodnienia, że Marian Pankowski to jeden z autorów nowoczesności krytycznej. Jednym z najważniejszych zagadnień, jakie pojawiają się w jego prozie, jest kwestia możliwości i ograniczeń literackiej reprezentacji. Wszystkie najistotniejsze i najciekawsze zagadnienia tego pisarstwa, takie jak specyficzne ukształtowanie języka (poetycki model prozy), nastawienie eksperymentatorskie w zakresie poetyki prozy (rozmaitość wykorzystywanych konwencji i gatunków), kwestia autobiograficzności, wreszcie próba znalezienia języka dla doświadczeń i zjawisk o niezbyt wyrazistym, ustabilizowanym wzorcu opisu (obozy koncentracyjne, nienormatywna seksualność) można rozpatrywać w odniesieniu do problematyki reprezentacji. Nowoczesność dzieła Pankowskiego polega na ponawianiu pytania o moce mimetyczne słowa, o możliwości i granice przedstawienia, o relację słów i rzeczy. To próba tworzenia prozy oddającej bogactwo świata i przeżyć podmiotu, ale już ze świadomością ograniczeń literackiej reprezentacji. Na powracające pytanie o relacje pomiędzy tekstem a rzeczywistością Pankowski nie udziela w swojej twórczości jednej odpowiedzi, przeciwnie, udziela szeregu odpowiedzi różniących się między sobą. To kolejna właściwość zbliżająca prozę Pankowskiego do nurtu krytycznego polskiej literatury nowoczesnej: obserwujemy tu ciągłą oscylację pomiędzy przekonaniem o możliwości zbudowania przekazu skutecznie reprezentującego jakąś zewnętrzną wobec tekstu rzeczywistość (psychiczną, kulturową, historyczną, społeczną), a sceptyczną tezą o nieprzedstawialności świata. Usytuowanie prozy Mariana Pankowskiego w takim kontekście pozwala w sposób odmienny niż w dotychczasowej literaturze przedmiotu potraktować kwestię krytycznego charakteru pisarstwa autora z Brukseli. W mojej rozprawie starałem się pokazać, że wbrew temu, co dotychczas sugerowali badacze jego twórczości, o krytycznym potencjale tego dzieła stanowi nie tyle ostrość zarzutów stawianych wobec pojedynczych mitów czy stereotypów polskiej kultury, nie dekonstrukcja specyficznie polskiego światoodczucia (które współcześnie zdają się ulegać samoczynnej erozji i nie potrzebują dekonstruktorów wśród artystów), być może nawet nie sposób mówienia o naszej cielesności i seksualności (współczesna kultura masowa z jej obsesją obrazów stawia pod znakiem zapytania zasadność używania kategorii tabu i transgresji w odniesieniu do tych sfer), ale wnikliwa refleksja nad samym statusem i sposobem funkcjonowania literackiej i – szerzej – językowej reprezentacji, a zatem, nad elementarnymi sposobami naszego odnoszenia się do świata. Pisarze tacy jak Pankowski realizują krytyczną funkcję sztuki nie poprzez dekonstrukcję takiego czy innego konkretnego społecznego wyobrażenia, lecz poprzez wskazanie na ideologiczny charakter samej reprezentacji, a więc poprzez uświadomienie odbiorcy faktu, że już sam związek między znakami a zjawiskami nie ma charakteru naturalnego, lecz oparty jest na określonych przekonaniach. Praca składa się ze wstępu, części pierwszej, części drugiej i zakończenia. We wstępie prezentuję stan badań nad twórczością Pankowskiego, najważniejsze założenia dotyczące celów pracy oraz metodologii. Dalej następują dwie części poświęcone analizie prozy autora Rudolfa. Badanie problematyki reprezentacji zakłada zajmowanie się zarówno konstrukcją podmiotu literackiego przedstawienia, jak i jego przedmiotu; kryzys tkwiący u podstaw nowoczesności dotyka wszak obu sfer. W związku z tym pierwsza część dotyczy tekstowego „ja”, druga natomiast opowiada o tym, jak tekst literacki definiuje przedmiot swego odniesienia, co mówi na temat własnych możliwości przedstawieniowych i poznawczych. W zakończeniu, w którym podsumowuję moje rozważania, a także zamieszczam pewne sugestie dotyczące możliwego późniejszego rozwinięcia badań nad reprezentacją. W mojej pracy wykorzystuję rozpoznania tych krytyków, przede wszystkim związanych z literaturoznawstwem poststrukturalistycznym, którzy swoje koncepcje tworzyli w oparciu o wyjściową tezę o retoryczności jako cesze języka. Retoryczność należy rozumieć jako pewną właściwość języka, sprawiającą, iż nigdy nie jest on przezroczysty, całkowicie logiczny i całkowicie dosłowny: w języku istnieje pewien nieredukowalny potencjał podważający referencjalność wypowiedzi, odbierający jej poznawczą neutralność i przywilej niezawodnej komunikacyjnej fortunności. Wykorzystanie tego typu rozpoznań w badaniach twórczości przedstawiciela nowoczesności krytycznej uznałem za w pełni uzasadnione: modernistyczne „odkrycie języka” to, z pewnego punktu widzenia, nic innego jak odkrycie jego retoryczności, a więc faktu, że nie stanowi on jedynie poręcznego narzędzia opisu rzeczywistości, wyrażania własnego „ja” i kontaktu z innymi, lecz zaczyna być postrzegany jako przeszkoda utrudniająca dostęp do świata i zniekształcająca jego obraz. W części pierwszej rozprawy opisuję przemiany podmiotu w tekstach prozatorskich Pankowskiego przy użyciu kategorii zaczerpniętych z retoryki. Korzystam tu między innymi z ustaleń Ryszarda Nycza z tekstu o tropach „ja” w polskiej literaturze nowoczesnej. W drugiej części pracy, traktującej o przedmiocie literackiego przedstawienia, proponuję pojęcie tropu reprezentacji. Pojęcie tropu zakłada każdorazowo rozziew pomiędzy znakiem a sensem, dwuwymiarowość znaczenia. Ten warunek, spełniony w przypadku tekstowego „ja”, zostaje spełniony również w przypadku rozważań o reprezentacji, o której możemy mówić w odniesieniu do każdej aktywności znakowej, wszędzie tam, gdzie znak pojawia się w miejsce czegoś innego niż on sam (rzeczy bądź innego znaku). Przyjąłem zatem, że skoro takie ujęcie tropu pozwoliło na schematyczne określenie możliwych relacji między podmiotem a tekstem oraz „ja” tekstowym a „ja” twórcy, to pozwoli też na schematyczne określenie relacji między tekstem a rzeczywistością, a więc na określenie różnych modeli literackiej reprezentacji. Pojęcia tropu „ja” i tropu reprezentacji funkcjonują w odmienny sposób. Badania nad retorycznością rozważają zazwyczaj dwa najistotniejsze aspekty tej ostatniej: perswazyjność oraz figuratywność. Retoryka perswazji skupia się na wymiarze performatywnym wypowiedzi, na jej oddziaływaniu na odbiorcę, natomiast retoryka tropów rozważa możliwości poznawcze wypowiedzi językowych. Odwołując się do słynnego dialogu między Haroldem Bloomem a Paulem de Manem, możemy powiedzieć, że postrzegamy narzędzia retoryczne albo jako figury woli, albo jako figury wiedzy. Pojęcie tropu „ja”, którego używam w części pierwszej pracy akcentuje pierwszy z aspektów, kwestię performatywności: interesuje mnie bowiem to, jak autobiograficzny podmiot prozy Pankowskiego ustanawia sam siebie, jakie strategie stosuje, by wydać się czytelnikowi wiarygodnym reprezentantem autora empirycznego, a zatem, jakie figury woli zostały przezeń uruchomione. Natomiast w drugiej części pracy przyglądam się przede wszystkim wymiarowi epistemologicznemu. Pytanie o funkcjonowanie literackiej reprezentacji jest zawsze pytaniem o to, co poznaje literatura, czy też co tekst literacki uznaje za przedmiot swojego poznania. Tropy reprezentacji to zatem, by odwołać się do wcześniejszego rozróżnienia, figury wiedzy. W części pierwszej rozwijam tezę o autobiograficznym charakterze pisarstwa Pankowskiego. Mamy tu do czynienia z autobiografizmem spod znaku Gombrowicza: to już nie dokonywany z dobrą wiarą zapis własnych doświadczeń, myśli i uczuć, lecz gra z konwencjami intymistycznymi. Autobiografizm jawi się jako problem, jako wyzwanie postawione przed czytelnikiem: w rozdziale pierwszym tej części obszernie opisuję chwyty, przy pomocy których Pankowski sugeruje czytelnikowi autobiograficzny tryb lektury, a jednocześnie tę lekturę utrudnia. Ponadto dokonuję podziału pisarstwa Pankowskiego na trzy okresy ze względu na funkcjonowanie autobiograficznego subiectum: wczesny (lata 50.), którego najważniejszym wyróżnikiem pozostaje obcość „ja” wobec świata; dojrzały (od początku lat 60. aż do końca 80.), w którym owo „ja” stopniowo przezwycięża swoje wyobcowanie i uzyskuje pewien stopień zadomowienia w świecie; wreszcie późny (zwany senioralnym, od określenia „senioralność”, używanego przez Henryka Berezę; od początku lat 90. do ostatnich utworów pisarza), w którym mamy do czynienia z „ja” zwróconym w stronę przeszłości. W okresie wczesnym podmiot prozy Pankowskiego funkcjonuje dzięki takim tropom „ja”, jak ironia i alegoria; w okresie dojrzałym dzięki hiperboli i metonimii; wreszcie w okresie senioralnym dzięki metalepsis. W części drugiej, dotyczącej przedmiotu przedstawienia, pokazywałem w jaki sposób tekst modeluje swoje odniesienia do świata, co uznaje za obiekt literackiej reprezentacji i jak reguluje dystans między tym, co reprezentujące i tym, co reprezentowane. Aby opisać te zjawiska, posługuję się typologią czterech tropów literackiej reprezentacji, które określają warianty usytuowania tekstu wobec przedmiotu przedstawienia: będą to metonimia, metafora, alegoria, syllepsis. Metonimia akcentuje relacje przyległości tekstu i rzeczywistości, pojawia się w utworach budujących (na różne sposoby) efekt realności. Metafora występuje tam, gdzie akcentowane są relacje podobieństwa (a zatem i różnicy) między językiem i tym, co ten język opisuje. Literatura jest tutaj zamiast rzeczywistości, podczas gdy metonimia była raczej obok niej; metafora zakłada przekształcenie rzeczywistości w literackiej reprezentacji, metonimia zaś to relacja oparta na odwzorowaniu. Alegoria akcentuje rozbieżność, nieprzekraczalny dystans między porządkiem rzeczywistości a porządkiem znaków. Wreszcie w przypadku syllepsy rzeczywistość i tekst pozostają porządkami odrębnymi, ale nie sposób zrozumieć rzeczywistości bez tekstu, ani tekstu bez rzeczywistości: relacja pomiędzy nimi jest relacją nierozstrzygalności. O ile w pierwszej części proponowałem ujęcie diachroniczne, o tyle w części drugiej posługuję się ujęciem synchronicznym: w przypadku tropów reprezentacji nie sposób mówić o procesie, ewolucji czy historii, gdyż w jednym utworze możemy niekiedy zaobserwować obecność na przykład przemienność trzech różnych modeli w niemożliwej do przewidzenia kolejności. Z pewnego punktu widzenia najciekawsze są takie utwory, w których panuje nieustanny ruch tropów reprezentacji. Dla owego zjawiska oscylacji, zmienności czy ruchu tropów reprezentacji zaproponowałem nazwę ironii nowoczesnej. Ironia nowoczesna nie jest zatem jeszcze jednym tropem reprezentacji, ale samym ruchem tropów, ich oscylacją, wymiennością, lub też, ujmując rzecz nieco inaczej, tym co wprawia w ruch cztery tropy reprezentacji: metonimię, metaforę, alegorię i syllepsis. Jako „trop tropów” ironia organizuje i zarazem destabilizuje pole literackiego przedstawienia, ukazując jego konwencjonalny charakter. W Przygodach mowy łatwo dostrzec nawiązania do tradycji close reading, rozumianej jako skrupulatna analiza mechanizmów tekstowych: chwytów, tropów, figur retorycznych, służących konstruowaniu literackiej podmiotowości i reprezentacji; konteksty historyczne czy polityczne pojawiają się jedynie z rzadka jako tło. Analizowanie modeli reprezentacji zbiega się z zasadniczymi założeniami dekonstrukcji jako metody wydobywania z tekstu nieuświadomionych bądź nie w pełni uświadomionych przesłanek, które legły u podstaw jego konstrukcji i umożliwiają jego funkcjonowanie. Choć moje analizy wiele zawdzięczają lekturze pism Paula de Mana i jego metodzie retorycznej dekonstrukcji, choć dążę nie tyle do odczytania sensu, ile do określenia reguł jego ustanawiania, dekonstrukcji nie traktuję jako metody przeciwstawnej hermeneutyce, lecz raczej jako radykalizację przedsięwzięcia hermeneutycznego. Z kolei myślenie o autobiograficzności czy konstrukcjach literackiego przedstawienia w kategoriach ideologii (z nieodłączną ideologiczności intersubiektywnością i performatywnością) zbliża nieco moje przedsięwzięcie do przestrzeni określanej jako kulturowa teoria literatury. Z mojej rozprawy wyłania się nowy wizerunek Mariana Pankowskiego jako prozaika. Jest to możliwe dlatego, że, po pierwsze, jest to pierwsza praca naukowa proponująca analizę całości jego twórczości prozatorskiej. Po drugie dlatego, że sytuuje ją w innym niż dotychczas kontekście historycznoliterackim (nie jest tu już szydercą wobec romantycznej legendy i romantycznego paradygmatu kultury polskiej, lecz pisarzem nawiązującym do ważnego nurtu polskiej literatury nowoczesności, uczniem i kontynuatorem dzieła twórców takich jak Witkacy, Schulz czy Gombrowicz). Po trzecie wreszcie dlatego, że pozwala w sposób inny niż dotychczas wyjaśnić na czym polegał krytyczny potencjał jego dzieła (za ważniejsze od rozmaitego rodzaju transgresji, obyczajowych czy politycznych prowokacji wydaje mi się ukazanie przezeń konwencjonalnego charakteru wszelkich wypowiedzi o świecie, a tym samym podważenie tezy mówiącej, że istnieje jakiś jeden właściwy, adekwatny i wystarczający sposób mówienia o rzeczywistości). Moja rozprawa mieści się w dziedzinie historii literatury, ale wkracza momentami na teren teorii literatury. Korzyści, jakie przynosi dla tej pierwszej dyscypliny, to pierwsza interpretacja całości prozy Mariana Pankowskiego oraz poszerzenie wiedzy na temat polskiej literatury nowoczesnej. Z kolei możliwe pożytki teoretycznoliterackie to rozwinięcie badań dotyczących reprezentacji oraz uzyskanie bardziej precyzyjnych narzędzi do analizy tej ostatniej.

Słowa kluczowe PL
poetyka prozy
proza polska po 1945 roku
mimesis
reprezentacja literacka
Data obrony
2015-06-16
Licencja otwartego dostępu
Dostęp zamknięty