Nowe zjawiska genologiczno-komunikacyjne w sieci (na przykładzie blogów i memów)

Autor
Gumkowska, Anna
Promotor
Bolecki, Włodzimierz
Data publikacji
2015-05-19
Abstrakt (PL)

Cel rozprawy Celem mojej rozprawy jest analiza nowych form gatunkowo-komunikacyjnych w sieci. Upowszechnienie blogów, memów oraz mikroblogów traktuję jako znaczące zjawisko społeczne, obrazujące przemiany komunikacji zachodzące pod wpływem nowego medium. Wyżej wymienione gatunki to formy nowe, natomiast nie powstały w próżni. Są efektem ewolucji form znanych z rzeczywistości pozasieciowej, co sprawia, że możliwe jest połączenie dwóch porządków: pierwszego, pokazującego niewątpliwe nowości związane z zaistnieniem internetu, drugiego, podkreślającego kontynuację praktyk komunikacyjnych znanych z tradycji pisarskich. Przyjęta metodologia Do badania form multimedialnych (w przewadze użytkowego, które można by określić terminem literatury stosowanej, nie nastawionej na estetyczną konsumpcję) szukam narzędzi, które mogą połączyć dotychczasowe literaturoznawcze doświadczenia genologiczne z sytuacjami komunikacyjnym w świecie nowych technologii. Niewątpliwym wyzwaniem tak ujętego zagadnienia jest próba ujednolicenia perspektywy badawczej gatunków artystycznych i nieartystycznych, co z kolei jest jednym z postulatów Nowej Genologii. Rozumienie nowych form gatunkowo-komunikacyjnych musi, uwzględniając warunki nowych mediów, być rozumiane w kontekście gatunków sytuacyjnych, a wyznacznikami nowej genologii stać się zjawiska nigdy dotąd tak wyraźnie przez genologię nie uwzględniane: media i sytuacje komunikacyjne, budowa komunikatów ze znaków należących do różnych systemów semiotycznych, podejmowane tematy, czy wzorce publicznego mówienia. Każdy z analizowanych przypadków traktuję jako internetowy tekst, którego elementem mogą być cząstki allosemantyczne typu: obraz, wideo. Uchwycenie proteuszowej natury blogów, memów, mikroblogów skłania mnie do przyjęcia innowacyjnego warsztatu badawczego, polegającego na interdyscyplinarnym połączeniu metod literaturoznawczych, medioznawczych i socjologicznych z analizą dostępnych danych dotyczących polskiego internetu, takich jak: liczba użytkowników, czas spędzany na stronach internetowych, liczba odsłon, affinity index, geolokalizacja. Między innymi dzięki wykorzystaniu danych specyficznych dla internetu (Megapanel PBI/Gemius, Google Trends, Socialbakers), z ogromnej ilości powstających w sieci tekstów można wyłonić centrum i peryferia poszczególnych form, by następnie zająć się szczegółową analizą tych najbardziej obecnie reprezentatywnych dla danego gatunku. Przyjmuję definicję blogu za Adrianem Wójcikiem i Ewą Dryll jako strona internetowa o specyficznej strukturze formalnej zawartego na niej tekstu (podzielonego na ułożone w porządku chronologicznym wpisy), zawierającą odniesienia do życia osobistego autora, który zdaje sobie sprawę z przynależności do subkultury blogowej. W centrum kategorii blogu zamieszczam magazyny hobbystyczne. Niewielu badaczy zwróciło do tej pory uwagę na danych, skierowując rozważania głównie w stronę związków blogów z gatunkami dary stycznymi, natomiast najpopularniejszymi obecnie reprezentantami tego gatunku są blogi kulinarne i inne sprofesjonalizowane magazyny hobbystyczne, na natomiast peryferiach blogi-pamiętniki, blogi-dzienniki oraz blogi mieszane. Memy to rozprzestrzeniająca się wirusowo część kultury internetu. Zgodnie z definicją zaproponowaną przez Limor Shifman mem jest jednostką cyfrową ze wspólną charakterystyką, tworzoną ze świadomością współistnienia, rozprowadzaną, naśladowaną i przekształcaną przez wielu użytkowników za pośrednictwem sieci. Granica powszechnie używanej definicji tej formy gatunkowo-komunikacyjnej wciąż się rozszerza: są to zarówno zabawne, uchwycone w trafnym momencie zdjęcia z komentarzem, krótkie animacje w postaci plików GIF, filmy wideo, którymi dzielą się odbiorcy należący do internetowych społeczności. Memy są określane przez internautów jako fenomeny internetowe, dobre pomysły, chwytliwa idea, humor, cięte riposty, wirusy, graficzne komentarze, grafiki z napisem, coraz częściej także jako poezja internetu. W centrum kategorii znajduje się obecnie mem składający się ze specyficznego, prostego połączenia obrazu i słowa, podczas gdy peryferia to bardziej skomplikowane fotomontaże, pliki animowane czy komunikaty stricte audiowizualne typu wideo. Mikroblog jest terminem używanym w dyskursie badaczy zajmujących się platformami typu Twitter czy Facebook, natomiast rzadko posługują się nim uczestnicy komunikacji. Sama nazwa semantycznie nawiązuje do znacznie bardziej skrótowego i szybszego blogowania. Mikroblog to zatem strona mediów społecznościowych, na której użytkownik umieszcza krótkie i częste posty. Mikroblogi są ściśle związane z kanałami dystrybucji informacji rozumianymi jako sieci społeczne. Gromadzą one odbiorców w jednym miejscu w sieci, wskazując im dodatkowo potencjalne związki z innymi uczestnikami komunikacji. Natomiast ze względu na niszowy zasięg serwisu Twitter w Polsce, zajmuję się głównie komunikacją na Facebook.com. Ponadto, ponieważ przyjmuję definicję gatunku rozumianego jako rozpoznawalna i powtarzalna w budowie zasada konstrukcji tekstów, w przypadku mikroblogów ograniczam analizę jedynie do form, które w praktyce komunikacyjnej są najbardziej ustabilizowane i można mówić o ich powtarzalnej budowie i poetyce, a mianowicie o memoidalnych profilach tematycznych. Za reprezentanta centrum kategorii mikroblogów uznaję profile tematyczne, na peryferiach znajdują się profile blogów, instytucji oraz inne, w bardzo niewielkim stopniu ustabilizowane, silnie nasycone sytuacyjnością formy. Natomiast ponieważ do tej pory badacze nie poświęcili wystarczającej uwagi analizie struktur samych komunikatów, do analizy używam także narzędzi z zakresu poetyki i retoryki, a więc stosuję terminologię literaturoznawczą do badań na gatunkiem internetowym. Literaturoznawstwo z wielowiekową tradycją wypracowało najbardziej precyzyjne narzędzia do badania komunikacji językowej. I mimo skomplikowanej sytuacji pojawienia się nowego medium i nowych technologii, kategorie i narzędzia wykorzystywane do badania literatury mogą się okazać najbardziej precyzyjne i pozwolą na uchwycenie zjawisk, które mogą wymykać się socjologom czy medioznawcom. Kompozycja pracy Dysertacja składa się z pięciu rozdziałów. Pierwszy poświęcam zarysowaniu głównych nurtów i kategorii genologicznych. Tekstu stanowi jedynie tło dla dalszych rozważań, jej zadaniem jest zarysowanie wielowiekowej historii badań genologicznych. Skupiam się natomiast na najnowszych badaniach zajmujących się gatunkiem w sieci, przywołuję zatem prace: Danah Boyd, Mariny Santini, Janet Giltrow czy Limor Shifman. Druga część rozprawy jest przedstawieniem aktualnego stanu badań nad blogami, memami i mikroblogami. Referuję przyjmowane dotąd przez badaczy kategoryzacje oraz przedstawiam wnioski z przeprowadzonych badań, na tle których blogi doczekały się wielu opracowań, natomiast memy i mikroblogi dopiero wchodzą w obszar zainteresowań badaczy. W trzecim rozdziale analizuję gatunkotwórcze czynniki zewnątrztekstowe. Zaliczam do nich po pierwsze organizację formalną, rozumianą jako rama wydawnicza, która pozwala na specyficzne wizualne zorganizowanie treści oraz po drugie organizację obiegu społecznego umożliwiającą dialog pomiędzy nadawcą a jego audytorium, stwarzająca więź społeczną, implikująca porozumienie, czasem nawet wspólnotę działań. Co istotne, zgodnie z projektem infoestetyki Lva Manovicha, rama wydawnicza staje się rozpoznawalną gatunkową konwencją, a utrzymanie porządku i powtarzalności powstałej w ten sposób struktury wizualnej pełni funkcje poznawcze i perswazyjne. Co więcej, bazuje na replikowalnych, gotowych do wykorzystania modułach, eliminujących konieczność obecności profesjonalnego wydawcy. Zatem w strukturę medium na stałe są interaktywność oraz retoryczne taktyki werbalno-organizacyjne. Wszystkie analizowane formy jako gatunki multimedialne bazują w znacznym stopniu na przekazie wizualnym. To, co audiowizualne, staje się w coraz większym stopniu wpływa na tworzenie sieciowych gatunków. Mam nadzieję, że w kontynuowanych badaniach uda mi się potwierdzić tezę, że im bliżej gatunkom sieciowym do gatunków mowy, tym stabilniejsza musi być rama wydawnicza. To ona utrzymuje komunikację w ryzach, jest najważniejszym informatorem, w ramach jakiej sytuacji komunikacyjnej znaleźli się odbiorcy i nadawcy. W przypadku analizowanych form czynniki zewnątrztekstowe okazały się silnie powiązane z możliwościami technicznymi medium. W tej partii tekstu przedstawiam także historię rozwoju danej formy komunikacyjnej, najbardziej reprezentatywne przykłady danego gatunku i najważniejsze dane analityczne. Kolejny rozdział to analiza gatunkotwórczych czynników wewnątrztekstowych. Interesują mnie w nim przede wszystkim istniejące w obrębie tekstu i poprzez tekst relacje istniejące w ramach danego sieciowego gatunku. Relacje wynikające z zawartych w tekście informacji stematyzowanych i implikowanych. Każdy z analizowanych przypadków traktuję jako internetowy tekst, którego elementem mogą być cząstki allosemantyczne typu: obraz czy wideo. Następnie rekonstruuję zaszyfrowane w tekście wyróżnione przez Romana Jacobsona czynniki występujące w komunikacji: nadawcę, odbiorcę, kod, kontekst, kontakt oraz komunikat, co z kolei pozwala na wysunięcie hipotez dotyczących rozpoznawalnej, charakterystycznej dla każdego gatunku poetyki. Ostatnia część rozprawy poświęcona jest na wnioskach płynących z przeprowadzonych rozważań. Główne wnioski Szczegółowe analizy potwierdzają specyficzne dla internetu cechy komunikacji językowej, między innymi: dialogowość, spontaniczność, kolokwialność, sytuacyjność, multimedialność i hipertekstowość. Interaktywność nowego medium zasadniczo zmienia status powstających w nim tekstów, a gatunkotwórcze czynniki zewnątrztekstowe i wewnątrztekstowe przenikają się i są od siebie zależne. Wywód wnosi także nowe konkluzje związane z poetyką immanentną charakterystyczną dla blogów, memów i mikroblogów. Blog nawiązuje z jednej strony do diarystyki, z drugiej do gatunków prasowych typu komentarz, artykuł publicystyczny, felieton, esej czy recenzja. Mem przypomina połączenie obrazu z opisem charakterystyczne dla reklamy, w tym plakatów motywacyjnych, natomiast w ramach kultury wysokiej takich gatunków, jak emblematy, mikroblog natomiast jest formą analogiczną do publikacji zamieszczanych cyklicznie w prasie, znanych pierwotnie jako cartoon – jednoobrazkowych żartów rysunkowych bazujących na humorze sytuacyjnym lub słownym. W toku analizy pokazuję ponadto, ujmując zagadnienie w największym skrócie, że blogom najbliżej jest do magazynów hobbystycznych, memom do zabawy towarzyskiej opartej na spontanicznej kreatywności, a mikroblogi to forma analogiczna do humorystycznej rubryki powstającej w ramach tytułu prasowego. Przeprowadzona analiza konkretnych tekstów sieciowych pozwala także na wysunięcie tezy o stopniowalności występujących w nich elementarnych dla wszystkich tych form cech. Pod wieloma względami blogi i memy zdają się stać na dwóch, przeciwstawnych biegunach, podczas gdy mikroblogi przejawiają cechy, które świadczą o możliwości połączenia tych przeciwieństw. Blogi reprezentują „oficjalną i informacyjną” część internetu, memy z kolei tę nieoficjalną, ponieważ łączą się ze swobodną zabawą, mikroblogi natomiast są wypadkową obu wyżej wymienionych. Oznacza to, że gatunki różnią się między sobą nie tyle wykorzystaniem ‘różnorodnych składników’, co stopniem nasilenia występowania danych ich cech. W ten sposób rozumiana gradacja może być kluczem dla zrozumienia odmiennej specyfiki każdego poszczególnego gatunku sieciowego, podczas gdy każdy z nich czerpie wzory ze wspólnej bazy elementów. Jak zatem wygląda układ relacji poszczególnych elementów? Na poziomie zewnątrz tekstowym - wszystkie trzy gatunki korzystają z podobnych mechanizmów obiegu społecznego, ale w różnym stopniu. Rozchodzenie się informacji zawartych w ramach platform mikroblogowych jest najbardziej systemowe i automatyczne, komunikaty zamieszczane na blogach stopniowo budują swoją pozycję w wynikach wyszukiwarek, podczas gdy memy rozprzestrzeniają się jak wirusy. W największym stopniu gatunkiem logowizualnym są niewątpliwe memy, w najmniejszym blogi. Na poziomie wewnątrztekstowym w gatunku blog implikowana osoba nadawcy jest najmocniej wyeksponowana (stopień dialogowości), w przypadku memów najsłabiej. Projektowany odbiorca z kolei jest najsilniej przez tekst motywowany do podjęcia działania w przypadku memów (stopień spontaniczności, sytuacyjności), słabiej w przypadku blogów i mikroblogów. Badanie konkretnych sieciowych tekstów uwidoczniło też różnice elementarne, a mianowicie różne relacje obrazu i słowa w ramach multimedialności. Wszystkie formy czerpią co prawda z różnych semantycznnie uniwersów, a o ile blogi realizują logowizualność jako wzajemne dopełnianie się, współistnienie sfery logos i verbum (relacja dopełniająca), o tyle memy i mikroblogi bazują na grze przeciwstawności, zabawie sprzecznych sensów (relacja polemiczna). Do elementarnych różnic można także zaliczyć dominujące funkcje językowe: blogi realizują w przewadze funkcję emotywną i poznawczą, memy funkcję poetycką (poezja internetu), a mikroblogi – będące spotkaniem przekazu memów i blogów – przynoszą w efekcie synergię funkcji poznawczej i poetyckiej. Odmienny jest też czas immanentnie przypisany tym trzem gatunkom: mem działa jak błysk, chwilowe zaiskrzenie w komunikacji, motywujące do podjęcia natychmiastowego działania w ramach momentalnej kreatywności, natomiast odmiennie funkcjonują blogi i mikroblogi, które periodycznością publikacji realizują cechy charakterystyczne dla prasy. Wydaje się, że znajdujące się poza centrum kategorii okazy poszczególnych gatunków należy natomiast opatrzyć wyraźnym określeniem gatunków sytuacyjnych. Są one bowiem zbliżone do gatunków mowy, jeszcze bardziej wrażliwe na zachodzące zmiany i nietrwałe, a jednocześnie są zapisane na trwałe (Internet nie zapomina), z czasem pozycjonują się w wynikach wyszukiwarki i można do nich trafić w każdym momencie. I, choć pewne formy zdają się w czasie krystalizować także na platformach mikroblogowych, wiele z nich ma nadal charakter efemeryczny, bez powtarzalnych zasad wewnątrztekstowych (choćby ze względu na zwięzłość komunikatu mikropostu). Bazują jednak na zasadach konstrukcji narzuconych przez system. System, który do pewnego stopnia steruje zachowaniami nadawców i odbiorców. Wydaje się zatem, że definiowane są zatem w większym stopniu przez powtarzalność gatunkotwórczych czynników zewnątrz niż wewnątrztekstowych. Zagadnienie wymaga niewątpliwie dalszych badań, które wstępnie sygnalizuję w rozprawie.

Słowa kluczowe PL
mikroblog
mem
blog
komunikacja
genologia multimedialna
Data obrony
2015-06-09
Licencja otwartego dostępu
Dostęp zamknięty